Praca dla niskokwalifikowanych – Wnioski z obliczeń na podstawie BAEL z 2002 roku (dane średnioroczne)

  Stopa zatrudnienia maleje wraz ze spadkiem poziomu wykształcenia (wyższe ? 80,8%, zasadnicze zawodowe ? 55,4%, podstawowe ? 25,0%). Osoby niskokwalifikowane mają więc zdecydowanie większe trudności ze znalezieniem pracy. Poza tym ? skoro tak niewiele ich pracuje, duża musi być skala środków przeznaczanych na pozostających bez pracy. Zarówno państwo, jak i rodziny łożą na utrzymanie niskokwalifikowanych w większym zakresie niż na inne grupy społeczne, ponieważ częściej niż pozostali nie pracują. ?         Stopa bezrobocia dla posiadających wyższe wykształcenie wynosiła ? 7,5%, zasadnicze zawodowe ? 24,6%, podstawowe ? 26,5%. Wśród osób bezrobotnych z wykształceniem wyższym 39% pozostaje w bezrobociu 12 miesięcy i więcej, zaś wśród bezrobotnych z wykształceniem podstawowym ? aż 54%. Osoby niskokwalifikowane częściej (ok. 3-krotnie!) są bezrobotne i trudniej im się wydostać się z bezrobocia. Trwałe bezrobocie często przeradza się w trwałe upośledzenie materialne (ubóstwo) i marginalizację społeczną. ?         Stopy zatrudnienia osób z wykształceniem wyższym są podobne w miastach i na wsi (80-81%), zaś w przypadku osób z wykształceniem podstawowym stopa zatrudnienia w miastach jest niemal dwa razy niższa w miastach (ok. 14,5%) niż na wsi (33,4%). Ponadto, w przypadku osób z wyższym wykształceniem stopa bezrobocia w miastach jest nieco niższa (ok. 7%) niż na wsi (9,5%), podczas gdy osoby z wykształceniem podstawowym dotknięte są ponad dwa razy większym bezrobociem w miastach (ok. 42%) niż na wsi (19,2%). Brak kwalifikacji zawodowych prowadzi więc do dużo większych problemów ze znalezieniem pracy w mieście niż na wsi. Zatem, o ile zamieszkiwanie na wsi do pewnego stopnia chroni niskokwalifikowanych przed bezrobociem, o tyle w miastach pracy dla nich jest nieporównywalnie mniej. ?         Osoby z wykształceniem wyższym znajdują przede wszystkim zatrudnienie w usługach (87%) zaś najrzadziej w rolnictwie (3%), podczas gdy spośród osób z wykształceniem podstawowym mniej pracuje w usługach (29%), zaś zdecydowanie więcej w rolnictwie (55%). Zatem czynnikiem relatywnie poprawiającym sytuację niskokwalifikowanych jest zatrudnienie w rolnictwie. Wziąwszy pod uwagę, że w rolnictwie de facto mieści się tzw. ukryte bezrobocie, można spodziewać się, że każda presja na modernizację rolnictwa ?wypchnie? niskokwalifikowanych na otwarty i konkurencyjny rynek pracy, na którym nie ma dla nich miejsca. Potwierdzają ten wniosek również poniższe dane. Wśród pracujących z wykształceniem wyższym 86% stanowią pracownicy najemni, 12% samozatrudnieni poza rolnictwem, zaś jedynie 2% samozatrudnieni w rolnictwie. Wśród pracujących z wykształceniem podstawowym 45% stanowią pracownicy najemni, 4% samozatrudnieni poza rolnictwem, oraz aż 51% samozatrudnieni w rolnictwie. Na pracę niskokwalifikowaną poza rolnictwem jest bardzo niski popyt. ?         Poszukiwanie dróg poprawy sytuacji niskokwalifikowanych na rynku pracy wiedzie m.in. do następujących wniosków: -          Nie można dopuszczać do powstawania barier w zdobywaniu kształcenia średniego; zalecenie to dotyczy również młodych, którzy już kilka lat temu zaniechali edukacji na poziomie średnim -          Należy dokształcać osoby z niskim kwalifikacjami w celu nabywania przez nich umiejętności zawodowych zgodnych ze zmieniającym się popytem na pracę. Trzeba zainteresować urzędy pracy szkoleniami adresowanymi do niskokwalifikowanych -          Konieczne jest obniżanie kosztów zatrudnienia osób z niskimi kwalifikacjami (obniżenie progu wolnego od podatku, zmniejszenie bezpośredniego opodatkowania pracy np. składkami ubezpieczeń zdrowotnych)    Prof. Dr hab. Urszula Sztanderska  Uniwersytet Warszawski Polskie Forum Strategii Lizbońskiej  
Źródło Polskie Stowarzyszenie Public Relations. Dostarczył netPR.pl
Authors
Tags , , ,

Related posts

Top