Nowości w menu Pana Pomidora

Nowości w menu Pana Pomidora

Znakiem rozpoznawczym świeżych zup Pan Pomidor & Company są niepowtarzalne połączenia smaków: od łagodnych po ostre, od rodzimych po orientalne, od tradycyjnych po zaskakujące. Do eksplodującego warzywnością menu właśnie dołączyła kolejna dwójka: Pani Fasola & szczaw i Pan Seler & jabłko.

Ze wszystkich kolorów to właśnie zieleń najmocniej kojarzy się z naturą i świeżością. Pani Fasola & szczaw – najbardziej zielona ze wszystkich zup w palecie Pana Pomidora – swoją barwę zawdzięcza tylko i wyłącznie warzywom, w jej składzie nie ma bowiem ani trochę sztucznych barwników. Kolor i konsystencja zupy są doskonale widoczne przez transparentny kubek, ale smaku i zapachu nie sposób poznać, nie otwierając wieczka.
Nie dający się pomylić z żadnym innym, lekko kwaskowaty smak szczawiu to nieco zapomniany element polskiej tradycji kulinarnej. Zupa szczawiowa czy duszony szczaw to przecież prawdziwe “klasyki” rodzimej kuchni, które nie bez powodu znalazły się w spisywanych przez nasze babcie zeszytach z przepisami.
Połączenie szczawiu z zieloną fasolą jest doskonałym sposobem na przypomnienie o tym lokalnym skarbie, którego zalety wysoko cenił już Hipokrates. Bliższe naszym czasom badania naukowców z Northern Caribbean University dowodzą, że zawarte w szczawiu flawonoidy mogą niszczyć niektóre komórki rakowe i wzmacniać odporność organizmu. Ta niepozorna roślina występuje u nas powszechnie, choć nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. – Kiedy wymyślamy nowe smaki, szukamy inspiracji w różnych zakątkach globu, ale tym razem skupiliśmy się na własnym podwórku. W Polsce szczawiu jest bardzo dużo, chociaż ten dziko rosnący bywa niesłusznie brany za chwasty – opowiada twórca marki, Paweł Urbanek.
Równie bliskie nadwiślańskim podniebieniom są składniki zupy Pan Seler & jabłko. Mimo europejskich korzeni, seler robi zawrotną karierę w Hollywood, do którego wkroczył kilka lat temu jako składnik diet amerykańskich celebrytów. Dieta oparta na selerze została z miejsca okrzyknięta “dieta hollywódzką” i rzeczywiście – jeśli jakaś roślina zasługuje na Oscara, to Pan Seler jest zdecydowanym faworytem.
Połączenie selera od sprawdzonego dostawcy i bardzo słodkich jabłek odmiany Jonagored to doskonały dowód na to, że warzywa i owoce pasują do siebie nie tylko na szyldach osiedlowych zieleniaków. Łączenie warzyw i owoców w jednym daniu to wciąż raczej rzadki eksperyment, niż regularny trend, ale Pan Pomidor niejednokrotnie udowodnił, że miksując pozornie niepasujące do siebie składniki, zawsze trafia nowym smakiem w dziesiątkę. Wyraźny smak selera złagodzony słodyczą jabłek to połączenie, które w formie zupy-kremu zyskuje zupełnie nowy wymiar. – Wybierając jabłka, myślieliśmy też o uzyskaniu odpowiedniej konsystencji, dlatego zdecydowaliśmy się na chrupiące Jonagoredy – dodaje Urbanek.
Aksamitna i kremowa konsystencja zup spod znaku Pana Pomidora to zasługa starannej selekcji składników i właściwego sposobu miksowania. – Chodzi o to, żeby warzywa były odpowiednio rozdrobnione, a całość się nie rozwarstwiała – tłumaczy Artur Matyjasik. Podgrzanie Pana Selera, podobnie jak innych zup z menu Pana Pomidora, zajmuje dosłownie kilka minut – tyle wystarczy, żeby wypełnić kuchnię i sąsiednie pomieszczenia zapachem dobrych warzyw.

Authors
Top